-
Światło zabłyśnie w ciemnościach, a Twoja i moja ciemność stanie się południem, jeśli będziemy czynić miłosierdzie w imię Pana. Jeśli potraktujemy Słowo na serio – że tym Słowem się żyje, a nie tylko to Słowo się wspomina; że to Słowo pragnie się wprowadzić w życie – oto przed nami zadanie, by stać się ludźmi ośmiu błogosławieństw.
-
Mamy szukać Pana w pokorze serca, bo łaskawy jest Pan dla tych, którzy są cisi i łagodni… Żyjemy na tym upadłym świecie ukryci z Chrystusem w Bogu i nikogo się nie lękamy, bo Pan jest naszym mocarnym pasterzem, a Jego imię jest dla nas twierdzą warowną. Chlubimy się tylko w Panu, bo On stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem. W Nim mamy Pełnię Bożą.
-
Pan moim światłem i zbawieniem moim, śpiewał Izrael od pokoleń. I oto nadszedł czas, gdy proroctwa się wypełniły i lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie. W cudzie Wcielenia Bóg stał się człowiekiem, by tak jak my żyć i umrzeć. A przez swoje zmartwychwstanie przeprowadził nas razem z sobą do życia wiecznego. Podczas każdej Eucharystii ogarnia nas to samo jedyne i niepowtarzalne Światło, Jezus Chrystus, w którym jest nasze zbawienie. Panie spraw, abym zawsze zauważał Twoją Obecność w codziennym sięganiu po Słowo Życia. Błogosławionego tygodnia wszystkim parafianom i gościom do nas przybyłym.
-
Jan Chrzciciel, który przygotowywał drogi dla Pana, sam też musiał długo przygotowywać się na spotkanie z Nim. Pościł, umartwiał się, by w końcu umieć rozpoznać w Jezusie Mesjasza, Baranka Bożego. Ta chwila stała się ukoronowaniem całego jego życia. I my podczas każdej Eucharystii słyszymy słowa Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Patrzymy na Hostię, wiedząc, że to Jezus. Obyśmy umieli sercem zobaczyć i rozpoznać w Nim naszego jedynego Pana i Zbawiciela.
-
Niedziela Chrztu Pańskiego
Czy naprawdę znamy Jezusa z Nazaretu? Czy pragniemy mocy Jego Ducha?Na mocy chrztu uczestniczymy w Jego misji proroka, kapłana i króla. Jezus namaszczony Duchem dopuszcza nas do niej, abyśmy byli prorokami, którzy mają w sobie światło Bożego Słowa i w świetle Słowa interpretują swoje życie. Abyśmy na podobieństwo Jezusa chcieli żyć dla drugiego, czyli chcieli służyć. I na podobieństwo Jezusa Kapłana pragnęli ofiarowywać swoje życie, czyli czynić je darem. Bo nikt nie żyje przecież dla siebie.
-
II Niedziela po Narodzeniu Pańskim
Jezus pielgrzym, Ten, w którego ranach jest dla nas uzdrowienie, zaprasza nas, abyśmy się narodzili do życia z wiary. I to jest też niezwykły sens tego przepięknego hymnu o Logosie, o Słowie. Abyśmy się stali dziećmi Bożymi, którzy wierzą w imię Jezusa, „którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.Rodzić się z Boga i rodzić innych dla Boga – to jest niezwykłe doświadczenie, patrzeć, jak ktoś rodzi się dla Boga na naszych oczach. I to jest wyzwanie do mojego i Twojego nawrócenia.
-
Niedziela Świętej Rodziny
W tym roku patrzymy na tę Rodzinę oczami świętego Józefa. Józef, któremu śnią się sprawy Boże, który zasłuchany jest w głos od Boga, który wyczulony jest na to, co Bóg mówi do niego.
-
IV Niedziela Adwentu
W Jezusie realizuje się proroctwo o Emmanuelu. O Bogu, który staje się Bogiem z nami. Na wszystko dzisiaj patrzymy oczyma św. Józefa. Od niego uczymy się milczenia, czyli zasłuchania i uczymy się bycia posłusznym, czyli sprawiedliwym. Poznajemy męża wielkiej miłości, który kocha swoją zaślubioną żonę, z którą jeszcze nie zamieszkał. Poznawajmy Świętego Józefa, milczącego Opiekuna…
-
III Niedziela Adwentu
Dzisiejsza liturgia wzywa nas do radości z bliskiego przyjścia Zbawiciela, który niesie wybawienie ubogim, chorym, słabym i nieszczęśliwym. To właśnie ich szczęście ma być dla uwięzionego Jana Chrzciciela znakiem, że Jezus jest prawdziwym Mesjaszem. Stawajmy dziś przed Panem nie jako duchowi bogacze, którzy sądzą, że mają dość zasług, aby wymagać od Niego konkretnych łask, lecz jako ubodzy, którzy oczekują Jego przyjścia z wiarą, odwagą i tęsknotą, ciesząc się, że przyjdzie już niebawem, aby okazać nam swoje miłosierdzie.
-
II Niedziela Adwentu
Wiara bez uczynków jest martwa sama w sobie. Nawrócenie bez owocu nawrócenia nic nie znaczy. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i wrzucone w ogień. Jezus wybrał nas, abyśmy szli i przynosili owoc trwały i obfity. On chrzci nas w Duchu Świętym i w ogniu, abyśmy obumarli dla siebie i żyli dla Niego. Kto żyje tylko dla siebie, będzie spalony w ogniu nieugaszonym.